fbpx

ZOBACZ NAJNOWSZE WPISY Z KATEGORII: LIFESTORY

ZOBACZ NAJNOWSZE WPISY Z KATEGORII: BIZNES

ZOBACZ NAJNOWSZE WPISY Z KATEGORII: MODA

ZOBACZ NAJNOWSZE WPISY Z KATEGORII: PODRÓŻE

ZOBACZ NAJNOWSZE WPISY Z KATEGORII: SERIE
act like a lady, think like a boss
Biznes Budowanie marki odzieżowej MDST

Co się stanie jeśli popełnisz ten sam błąd co ja? Szczerze o MDST

Co się stanie jeśli popełnisz ten sam błąd co ja? Szczerze o MDST Czerwiec 27, 201826 komentarzy

błędy biznesu

Z perspektywy czasu powiem, że kolorowo nie będzie. Ja straciłam motywację, pieniądze i chęci do czegokolwiek.

W pierwszych miesiącach tworzenia MDST wydawało mi się, że nic – ale to nic – nie może mi w tym przeszkodzić. Stworzyłam biznes plan, model canva, a przede wszystkim bardzo kolorową wizję całej marki. Widziałam już swój stacjonarny butik, a na ulicach powiewające na wietrze moje ubrania na pięknych i szczęśliwych kobietach.

Kolorowa wizja dodawała mi skrzydeł i pomagała w pierwszym etapie, czyli w planowaniu. Tutaj też pojawił się pierwszy błąd. Właśnie na etapie planowania, ale o tym w dalszej części historii…

Wspomnę jeszcze, że od samego początku myślenia o marce, znałam swoje priorytety. Najpierw blog, potem sklep. Butik online w pierwszej fazie rozwoju miał być ładnym dodatkiem, dzięki któremu ubrania, które tworzę na pokazy mogłyby znaleźć swoją szafę.

Pierwszy zimny prysznic

Sklep MDST miałam otworzyć zaraz po osiemnastych urodzinach (czyli pod koniec lipca, albo w sierpniu 2017) – taki był pierwszy plan. Wtedy byłam też najbardziej zmotywowana – opracowałam biznes plan, model canva i wydawało mi się, że miałam poukładany każdy szczegół.

Siedząc w lipcu w Hiszpanii orientowałam się w silnikach sklepów internetowych i załatwiałam w inkubatorze swój startup. Po powrocie miałam podpisać umowy i gotowe.

Pod koniec mojego pobytu za granicą wymyśliliśmy, że stworzymy nową stronę i zrobimy rebranding. Ten pomysł jak najbardziej wypalił, zresztą sama widzisz. Wtedy stwierdziłam też, że wolę rebranding niż sklep. W tym momencie zobaczyłam pierwszą wymówkę, żeby oddalić od siebie otwarcie sklepu.

Jeśli coś jest dla nas dużym i trudnym wyzwaniem, zamiast podzielić to na malutkie, niegroźne kroczki – odsuwamy to.

W grę zaczął wchodzić też strach, pierwsze obawy i nagły spadek przekonania, że to dobry pomysł. Niby obowiązkowy etap każdego biznesu, ale unieruchomił mnie na ponad pół roku.

błędy biznesu

W klasie maturalnej nie da się otworzyć własnego sklepu

Rebranding wyszedł super, wszystko pojawiło się w terminie i poszło w miarę bezboleśnie. Dokładnie o tym, jak to wszystko wyglądało i na czym porobiliśmy najwięcej błędów przeczytasz tutaj.

Skoro zrobienie nowej strony udało się, przyszła kolej na sklep. Miałam już rozplanowany budżet, zebrane oszczędności i zaplanowane działania. Można powiedzieć, że miałam wszystko, żeby ruszyć, ale ja czekałam. Na co? Nie mam, cholera, pojęcia.

Kiedy minął najluźniejszy okres w maturalnej klasie (jesień) zaczęły się schody. Moje optymistyczne podejście podpowiadało mi, że dam radę pociągnąć bloga, sklep, maturę i jeszcze mieć jakiś czas dla siebie. W międzyczasie wyrosła przede mną bariera, przestałam ogarniać cokolwiek i zaczęłam tracić motywację. Potrzebowałam bodźca.

Pierwszy bodziec

Pod koniec listopada, z okazji Black Friday kupiłam po promocyjnej cenie abomanet na pół roku. Myślałam, że to będzie kopniak, a wymówki, po prostu, rozpłyną się w powietrzu. Po pierwsze będę miała stronę, a po drugie nie będę chciała, żeby abonamet poszedł na marne. Przez pierwsze kilka dni było w porządku, wybrałam zdjęcia, dodałam kilka produktów, pisałam opisy, wymyślałam nazwy. Wydawało się, że tym razem uda mi się wystartować.

Jak pewnie się już domyślasz – nie wyszło. Wtedy zaczęła się jazda z maturą. Święta, studniówka, ferie i nagle okazało się, że to niemożliwe. Pierwszy raz zrozumiałam, że muszę odpuścić, bo zawalę coś innego. Bye bye MDST.

Jaki był mój błąd?

Uzupełniając modele biznesowe uwzględniłam wszystkie aspekty. No prawie wszystkie. Zapomniałam, że jeden, pozornie najmniejszy etap jest znacznie bardziej skomplikowany. I pomimo, że dokładnie przemyślałam cały projekt, skończyłam jak Hanka Mostowiak z M jak Miłość.

Nie potrafiłam zrealizować MDST z jednego prostego powodu: nie wiedziałam jak będą wyglądać pudełka.

To malutkie niedociągnięcie było moją wymówką. MDST poległa na totalnie błahej rzeczy – wymówce. Znalazłam sobie szczegół, którego wcześniej nie ustaliłam – nie miałam wizualizacji jak, krok po kroku, będzie wyglądać przesyłka. Do tego doszedł ogrom materiału do nauki do matury i po prostu się poddałam. Jeden mały błąd, z którego urodziła się wymówka. Podejrzewam, że gdyby nie to, znalazłabym kilka godzin, żeby włączyć sklep.

Jak mogłam go naprawić? I jak to zrobię teraz?

Na początku wspomniałam o mojej kolorowej wizji. Wcale nie uważam, żeby takie gdybanie i wyobrażanie sobie różnych szczegółów było czymś złym. Problem jest taki, że w moim przypadku nie dotyczyło to każdej rzeczy – a powinno. Chcąc planować biznes, musisz pamiętać o tym, żeby wyobrażać sobie najmniejsze i najnudniejsze etapy jakie Cię czekają, tylko tak nie popełnisz tego samego błędu i nie znajdziesz wymówki.

Kolejnym sposobem na naprawę mógł być typowy zabieg, jaki należy robić kiedy dopadnie Cię zjawisko odwlekania. Podzielić trudną rzecz, na mnóstwo malutkich.

Bardzo ważna lekcja: zawsze szukaj w porażce pozytywów

Patrząc z rocznej perspektywy, doszłam do wniosku, że może i dobrze, że nie wystartowałam. Dzisiaj plułabym sobie w twarz, bo z końcem kwietnia weszła w życie nowa ustawa – możliwość działalności bez rejestracji, czyli biznes na próbę bez płacenia ZUSu.

 

26
Dodaj komentarz

17 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Katarzyna

Czasami w trakcie robienia czegoś zawieszam się, bo nie podzieliłam procesu na etapy. A to bardzo pomaga 🙂

Ja nie mam odwagi robić czegoś takiego, a jeszcze taka wizja w młodym wieku. I tak sporo osiagnelas

Najważniejsze, że mimo to sytuacja jest już opanowana, a wnioski wyciągnięte 🙂

Muszę poczytać o tej działalności bez rejestracji. W końcu! W Anglii masz 3 miesiące bez płacenia podatków, żeby sprawdzić, czy pomysł wypali, czy nie. Ja aktualnie utknęłam przy wypełnianiu wniosku o przyznanie pieniędzy z urzędu pracy na otwarcie biznesu 🙁 Rozumiem, że jest to w tym celu, aby właśnie oddzielić tych, co naprawdę chcą i pokonają przeciwności od tych, co mają słomiany zapał, ale wypełniłam część wniosku i nagle mnie zatkało, bo w zasadzie nie wiem nic o konkretach zakupu niezbędnych dla mojej działalności.

Uwielbiam takie posty, czyli dużo tekstu i piękne zdjęcia.

Wygląd bloga jak najbardziej na plus, piękny, delikatny. Moc jest w prostocie! 😀

Podoba mi się, że wychodzisz na przeciw do czytelnika i roisz wszystko, żebyście mieli jak najlepszy kontakt np. dzięki tej ikonce messengera w prawym, dolnym rogu . Szacun!

Też właśnie czekałam na tą ustawę. Dokładnie wiem o czym piszesz. Za każdym razem wielkie plany, a przez jedną, głupią, rzecz traciłam zapał. Ale niestety trzeba się wziąć do roboty i przestać wymyślać problemy tam gdzie ich nie ma 🙂 Życzę Ci powodzenia w realizacji swoich celów!

Patrycja Czubak

Jestem pełna podziwu dla Twojej dojrzałości. Trzymam kciuki, aby tym razem wszystko się udało 🙂

Jestem pelna podziwu, ze w tak mlodym wieku, a tymbardziej w klasie maturalnej tak na powaznie i profesjonalnie zmierzalas w kierunku wlasnego biznesu. To chyba nigdy nie jest taka prosta sciezka, jak sobie wyobrazamy na poczatku drogi. A jak to mowia, co sie odwlecze, to nie uciecze. Tymbardziej, ze teraz jestes bogatsza o nowe doswiadczenia. Trzymam kciuki za kolejny start Twojej marki. Pozdrawiam serdecznie Beata

Przepraszam, ale ja nie wim co to jest MDST i o jakim rebrandingu mowa? Co zmianiałaś ?

Dokładnie, w każdej porażce jest nauczka ale są też pozytywy ; ) bardzo ciekawy post , sama kiedyś myślałam o podobnym biznesie 😉

Cieszę się, że przeczytałam Twój post, jest dla mnie cenną lekcją. Wymówki i strach to najgorsi doradcy, którzy nigdy nie chcą pozwolić, aby zrealizować swoje marzenia. A co do małych kroków – niby zasada znana, a tak często o niej zapominamy.

Ohh, wiem coś o tym, otworzenie swojego biznesu i także mnie idzie troszkę pod górę. Mam koncepscję pomysł, ale nadal brak czasu na zrealizowanie swojego marzenia. Mam nadzieję , że Tobie wszystko się ułoży po Twojej myśli, tak jak tego pragniesz. Pozdrawiam cieplutko :-*

To jest właśnie ta trudność, nie odkładać rzeczy ma później tylko po prostu je zrobić. Tak latwe, a tak trudne 😁

To jest właśnie ta trudność. Po prostu coś zrobić zamiast ciągle odkładac. Tak proste a tak trudne 😁

ja chcę założyć biznes on-line za rok i robię wszystko krok po kroku, tak najlepiej. dzięuje ci za ten tekst, uzmysłowił mi, że należy dzielić wszystko na etapy i postępować metodą małych kroczków, pozdrawiam i życzę sukcesów Adriana Style

O ja też jestem mistrzynią w tworzeniu wymówek. Mam fajny pomysł zaczynam działać, a potem przychodzą wymówki, wątpliwości i wiele spraw nje kończę…

Jeszcze wiele takich schodków przed Tobą 😉 Podziwiam za odwagę i zdecydowanie, że wiesz co chcesz robić 🙂

co-si-stanie-jeli-popenisz-ten-sam-bd-co-ja-szczerze-o-mdst-maja-puente
ZAJRZYJ NA MOJEGO INSTAGRAMA
•••
Polityka Prywatności
Copyright by Maja Puente
Design with love by BS ♥